Starostwo w Kluczborku kupiło defibrylator AED. W powiecie kluczborskim jest już 36 urządzeń do reanimacji serca

Milena Zatylna
Milena Zatylna
Defibrylator AED zawisł w budynku starostwa w Kluczborku.
Defibrylator AED zawisł w budynku starostwa w Kluczborku. Starostwo Powiatowe w Kluczborku
Udostępnij:
Starostwo w Kluczborku zakupiło defibrylator AED, który zawisł w budynku urzędu. To już 36 defibrylator w powiecie kluczborskim.

- Można powiedzieć, że jesteśmy jednym z najlepiej wyposażonych powiatów w Polsce, jeśli chodzi o liczbę defibrylatorów – mówi Artur Nowak, członek zarządy powiatu. – Urządzenia te realnie ratują życie. Niedawno dzięki defibrylatorowi, który trafił do Lasowic Wielkich, udało się uratować człowieka. Takich przykładów jest więcej.

Kilka lat temu Artur Nowak zaangażował się w pozyskanie defibrylatorów dla wszystkich ochotniczych straży pożarnych w powiecie kluczborskim.

- Przeprowadziliśmy trzy edycje „Akcji dla serca” i na realizację każdej z nich zdobyliśmy po 100 tysięcy złotych z Marszałkowskiego Budżetu Obywatelskiego – informuje Artur Nowak. – Pieniądze te były przeznaczane na zakup defibrylatorów lub kapsuł zewnętrznych do ich montażu. Niektóre z jednostek OSP inwestowało w zakup fantomów, na których można ćwiczyć prawidłowy masaż serca.

Nim „Akcja dla serca” się rozpoczęła, na terenie powiatu były dwa defibrylatory (nie licząc tych na wyposażeniu służb medycznych), teraz jest ich 36.

W ramach przedsięwzięcia urządzenia do reanimacji otrzymały m.in. obie kluczborskie parafie katolickie i prawie wszystkie jednostki OSP z terenu powiatu, które dotąd ich nie miały. Jeden z defibrylatorów zawisł też na ratuszu w Byczynie. Natomiast strażacy z komendy powiatowej w Kluczborku zyskali defibrylator szkoleniowy.

- Bardzo ważną dla mnie sprawą było to, by defibrylator był też w budynku starostwa i jednocześnie urzędu miejskiego – mówi Artur Nowak. – Otworzyliśmy się po pandemii. Przychodzi więcej klientów, bo też uchodźcy z Ukrainy. Ryzyko tego, że defibrylator się przyda, rośnie. Koszt zakupu to 5 tysięcy złotych. Patrząc na to, że za kwotę tę można uratować komuś życie, jest to niedużo.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Taras Ermakov o działalności jednostki "Carlson"

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie