Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Wolontariusze z Kostowa i okolic pokazali, że razem można wiele zdziałać. Efekt nawet ich zaskoczył

Milena Zatylna
Milena Zatylna
Wolontariusze z Kostowa i okolic przepracowali co najmniej 240 godzin, aby uratować neogotycką kaplicę i uporządkować teren wokół niej.
Wolontariusze z Kostowa i okolic przepracowali co najmniej 240 godzin, aby uratować neogotycką kaplicę i uporządkować teren wokół niej. Urząd Miejski w Byczynie
Grupa wolontariuszy z Kostowa i okolic uratowała przed zniszczeniem neogotycką kaplicę nagrobną na miejscowym cmentarzu ewangelickim, w której pochowany jest człowiek zasłużony dla wioski i powiatu kluczborskiego.

Kaplica była w bardzo złym stanie technicznym i zachodziła obawa, że może się zawalić.

- Budynek nie była ruszany najprawdopodobniej od czasu wojny. Dach przeciekał i zawalił się do środka – mówi Przemysław Mączka, pracownik Urzędu Miejskiego w Byczynie i jeden z wolontariuszy, który brał udział w pracach. – Natomiast teren wokół był zaniedbany i zarośnięty przez chaszcze.

Teren w okresie powojennym kilkakrotnie zmieniał właścicieli. Najpierw był własnością parafii ewangelickiej, później podlegał pod wojewodę, powiat kluczborski, a ubiegłym roku został skomunalizowany i przekazany gminie Byczyna.

Wolontariusze z Kostowa i okolic pokazali, że razem można wiele zdziałać. Efekt nawet ich zaskoczył

- Miejsce to stało się przestrzenią publiczną i niestety straszyło – wyjaśnia Przemysław Mączka. – Dlatego postanowiliśmy o nie zadbać. Napisaliśmy projekt pt. "Dbamy o Kostów" i zdobyliśmy dofinansowanie z Programu „Działaj Lokalnie”.

Wokół projektu zawiązała się grupa wolontariuszy, mieszkańców Kostowa i okolic, którzy trzykrotnie spotykali się, by teren uporządkować i uratować kaplicę przed całkowitym zniszczeniem. Pozbyli się chaszczy, chwastów i samosiejek, wygrabili liście, uprzątnęli śmieci i gruz. Posprzątali również wnętrze kaplicy, a co najważniejsze na budynku został położony nowy dach z blachy, dzięki czemu woda nie będzie lała się do środka.

- Mieliśmy trzy spotkania porządkowe w ramach zaplanowanej akcji, w których brało udział około 40 osób. Przepracowały one w ramach tych spotkań 240 godzin – wylicza Przemysław Mączka. – Ale godzin pracy było więcej, bo porządkowaliśmy teren również poza wspomnianym projektem.

Przy okazji wyszły na jaw ciekawe informacje na temat historii lokalnej. Okazało się, że pochowany w kaplicy grobowej Heinrich von Aulock, dawny właściciel dóbr Kostowa, był znaczącą postacią w ówczesnej polityce. Przez wiele lat piastował stanowisko starosty kluczborskiego, był członkiem pruskiej Izby Reprezentantów, a w latach 1881-1882 również posłem do Reichstagu z rejonu Kluczbork-Olesno. Z zawodu natomiast był lekarzem i co ciekawe, był wyznania katolickiego.

- Najważniejsze dla nas, że kaplica została uratowana i miejsce to zyskało nowy wygląd. Niewykluczone, że w przyszłości powrócimy do prac przy kaplicy i na przykład, jak znajdą się fundusze, będziemy mogli położyć na nią dachówkę-karpiówkę, a także wyremontować wnętrze – dodaje Przemysław Mączka. - Jesteśmy bardzo zadowoleni z efektu, który nawet nas samych zaskoczył. Udowodniliśmy, że wspólnie można wiele zdziałać.

Partnerami projektu byli:

  • Byczyńskie Stowarzyszenie Oświatowe „Tarcza”,
  • Publiczna Szkoła Podstawowa w Kostowie,
  • Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Augustyna w Kostowie,
  • gmina Byczyna.
od 7 lat
Wideo

Wyniki II tury wyborów samorządowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kluczbork.naszemiasto.pl Nasze Miasto